piątek, 25 października 2013

Chapter 11

*Oczami Nialla*
Następnego dnia Korcia miała na mnie focha. i To troche mnie zraniło ale mam Ole. Mineły kolejne lekcje i w końcu do domu. I powtórzyła sie ta sama sytuacja tyle że to Milena tym razem mnie pocałowała. Ola wściekła i kolejne zerwanie.Jezu czemu ja jestem takim draniem
*Oczami Oli*
Zadzwoniłam do Korci. Opowiedziałam jej o wszystkim. Póżniej do Mileny i tez sie okazało że ja zostawił. Postanowiłyśmy wszystkie 3 sie zemścić. Postanowiłyśmy że dziwewczyny przyjda do mnie. Po 30 min były. Omówiłysmy plan zemsty.
Postanowiłysmy działać. ok 17 ja zadzwoniłam do Nialla aby Go poprosic o przyjście pod mój blok. My zeszłyśm,y na dół po chwili przyjechał.
K: Dobra Niall teraz masz zadanie i to cholernie powarzne
N: Jakie?
J: Na pewno będzie dla cb trudne
M: A więc masz powiedzięć która z nas wybierasz? Mnie? Ole? XCzy może Korcie?
*Oczami Nialla*
O kurcze to naprawde trudne zadanie.
J: A moge to powiedzieć jutro?
K: Nie nie możesz
N: To znikim bo Ja nwm kogo wybrać
Było widac że sa w szoku. Odszedłem od nich i pojechałem do domu

---------------------------------------------------------
Hejo troche krótki ale będzie kolejny. Och Niall Ty łobuzie XD. To do kolejnego chaptera

Chapter 10

*Oczami Nialla*
Wszedłem do szkoły, rozglądałem się i zobaczyłem Korcie, Ole i Milene. Podszedłem do niech
Obecnie jestem z Korcią więc odwalilśmy ''klasyczne przywitanie''. Po czym udałem sie z nimi do klasy. Mineło 6godzin lekcyjnych.  Na ostatniej lekcji rozejrzałem się po Klasie.Martyna już nie siedziała z Liamem. Nie dziwię jej sie. Usiadłem jak zwykle na swoim miejscu obok Louisa który od kilku dni nie był sobą. Był blady, zachowywał się jakby był nieobecny, ciągle patrzył sie na Patronike( Połączenie imion Weronika i Patryk wiem dziwnie to brzmi ale pomysłu nie miałam XD). W końcu skapnołem się o co chodzi
J: Louis czy ty czasem nie jesteś zakochany w Weronice?
L: Niestety tak ale ona traktuje mnie jak przyjaciela.
J: To działa człowieku działaj bo ja stracisz.
L: Ale ja nie chcę niszczyc tego co jest między nią a Patrykiem
J: to ja tym bardziej...
Nau: Panie Tomlinson, Panie Horan proszę mi wytłumaczyc o czym tak gadacie?
I przez całą lekcje nie odzywalismy się do sb. Zadzwonił dzwonek, wyszlismy z klasy. Schodziłem po schodach gdy Ola zaciagnęła mnie w róg i pocałowała. Na moje nieszczęście widziała to Korcia
K: Nnn.. NIALL!
J: Korcia to nie tak jak myślisz
*Oczami Korci*
N: Korcia to nie tak jak myslisz
J: A jak. Jak mam ci uwieżyć co?
N; Korcia.. Jesteśmy razem
J: Nie Niall nas już nie ma i nic tego nie zmieni.
Uciekłam do szatni szybko sie ubrałam, pożegnałam sie ze wszystkimi i uciekłam. Pobiegłam do domu i tam sie totalnie rozpłakałam.Płakałam, ok godziny po czym postanowiłam że zadzwonię do Kasi na Skype. Ona jedna potrafi mnie zrozumieć.
J: Cześć( ze smutkiem)
K: Hejo cos sie stało?
J: Niall mnie zdradził.
K: Co? to niemożliwe opowiadaj.
Gadałśmy ok 2h. Kasia doradziła mi abym sie nie łamała i tak zrobie
*Oczmi Nialla*
Wracałam z Niallem
J: Hej Niall a jak juz nie jestes z Korcia to bądż ze mną ok?
N: No niech będzie.
Odprowadził mnie do domu. Pocałował na pożegnanie i weszłam do domu
--------------------------------------------------------------------
Hejo i jak tam u was jest? Bo u mnie spoko. Jezu nie chciało mi sie nic ale siłę na Chaptera zawsze znajde

środa, 23 października 2013

Chapter 9

*Oczami Liama*
JEST! W końcu odwarzyłem się pocałować Martyne ale jak mam zerwać z Kamila potajemnie. Martyna nic o mnie i Kamili nie wie cholera co robić? Pójde pogadam z Louisem on zawsze daje dobre rady.
*Oczami Tommo*
Czemu ja tak chce być z Weroniką? Przecież jest szczęśliwa z Patrykiem i życze im szczęcia. Ale jakoś nie mogę. I dziwię się czemu o Kasi zapomniec nie mogę. Nie odzywała się od wyjazdu. Ma mnie kompletnie gdzieś a miała mnie za przyjaciela. Czemu byłem taki głupi? Nagle usłyszałem dzwonek do drzwi podszedłem do drzwi i otworzyłem a tam Liam
Li: Hej stary mogę?
J: Jasne wchodż
Wszedł. Napiliśmy sie coli i on wyjaśnił mi o co chodzi. Opowiedział o pocałunku i o miłości do Martyny ale niestety jest z Kamilą i teraz nwm co robić. Doradziłeem mu aby raz na zawsze zakończył związek z Kamą i był z Martyną. a jak nie wyjdzie to wróci do Kamy. Sam też opowiedziałem mu o swoim problemnie. Doradził mi abym sie nie łamał i walczył o jej serce. ale ja nie chce tego niszczyć. i co póżniej będzie.
Pożegnał się ze mną i poszedł do sb
*następny dzień w szkole*
*oczami Liama*
Podszedłem do Martyny. Przywitałem sie. Pocałowaliśmy się. Gdy nagle Podeszła do mnie Kama dała mi całusa i
Kam: Siemasz mój ty słodziaku najdroszy. Co dzisiaj RAZEM ROBIMY?
Spojrzałem na Martyne. Miała łzy w oczach. Uderzyła mnie w twarz.
M: Ty draniu nie nawidzę cię. Nie chceę cię zanć. Odpierdol się
Uciekła. O nie złamałem jej serce ja naprwade jestem draniem
*oczami Martyny*
Jak on mógł mi to zrobić. myślkałam że jest porządnym człowiekem. Myliłam się. Wpadłam na Werke
Wer: Ej co jest?
Rozryczałam sie na masksa. Z płaczem wytłumaczyłam jej o co chodzi. Pozwoliła mi się wypłakać.
Po czym udaliśmy się na lekcje. Przez cały dzień unikałam Li. Po tym jak mnie zranił na razie nie chcę mieć z nim doczynienia
----------------------------------------------------------------
Hejo to ja. Narazie to koniec historii o Martynie i Li. mam nadzieje że się podobało. Następne 2 o Niallu i trudnym wyborze. Póżniej Hazza i wrócimy na jeden chapter do mnie do Muligaru. I dalej będzie o reszcie z Aleksa. Następny w piątek. Buziaki i do zobaczyska XD. :*

poniedziałek, 21 października 2013

Chapter 8

*Oczami Martyny*
No nie juz dzwonek. Jak zwykle spóżniona. Pani mnie zabije. Poleciałam na 1 piętro mojej szkoły i weszłam do klasy. Na moje nieszczęście pani Banat nasza matematyczka która zawsze się spóźnie już była
PB: No kogo ja widze?! teraz niech kochana Martynka mi się tłumaczy czemu się panna tak spóżniła? Ale zanim to to proszę odłożyć plecak do ławki i wtedy przy okazji cie popytam.
Wkurzona ogromnie podeszłam do ławki. Przy okazji rozglądałam sie po klasie kto jest. Otóż takl Liam siedział i czekał na mnie w ostatniej ławce. Korcia z Olą usiadła bo gdy Kasia wyjechała nie miała z kil siedzieć. Weronika jak zwykle sie miżiała z Patrykiem. Werka gada z Hazzą, Milena z Niallem omawia zadania z chemi ( Hyhy Milena i mądrość XD), i dziewczyny jak to zwykle starają sie być normale ale im nie wychodzi. Zayn gada z dziewczynami Tylko Louis jakiś nie swój. Ze smutkiem patrzy na Weronike i Patryka. Szkoda mi go. Odłożyłam plecak i podeszłam do pani i zaczeła mnie pytać co sie pewno domyślacie co z tego wynikło.Po seri pytan wróciłam do ławki i zadzwonił dzwonek. Przebrnęłam przez resztę lekcji i Wróciła do domu z Li. Ku mojemu zaskoczeniu pocałował mnie. Zarumieniłam sie i weszłam do domu. 

--------------------------------------------------------------------------------
Hejo ja was bardzo chce przeprosić za 2 rzeczy
1 za to że chapter jest krótki nie miałam czasu
2 za toi że nie wstawiałam
jest mi cholernie głupio ale mam nadzieje że mi wybaczycie. naprawde sorry