Na początek włacz Happy.
*Oczami Blanki*
Martyna uciekła. Zawiodłam sie nią. Nagle usłyszałm głos za sobą.
Z: Dlaczego mnie uważasz za takiego?
Odwróciłam sie., Za mna stał Zayn. Było mi głupio. Nic nie mówiąc spuściłam głowe.
Z: Czemu tak powiedziałaś?
J: Nie wiem.
Z: Nie ocenia sie książki po okładce.
J: Ale ty mi wygladasz na złego faceta dla niej.
Z: Czemu tak uważasz.?
J: Bo wyglądasz mi na takiego.
Z: Ale nie jestem taki.
J: Po prostu mam wrażenie że nie jesteś dla niej odpowiedni.
Z: Ale tak nie jest. Uwierz.
J: Zayn ale...
Z: Nie ma ale. Zaufaj mi. Nie skrzywdze jej.
J: No dobrze.
Z: Gdzie ona jest?
J: pobiegła do swojego domu.
Z: Dzieki.
J: Spoko. Zaopiekuj sie nia dobrze.
Z: O to sie nie martw.
Uśmiechnełam sie a on pobiegł.
*Oczami Martyny*
Siedziałam sama mysląc o tej kłótni. W słuchawkach grało mi Happy. Uwielbiałam tą piosenke. Od razu poprawiła mi humorr. Zeszłam na dół do kuchni podśpiewując Happy gdy zadzwonił dzwonek. Poszłam otworzyć.
J: Because I'm Happy. Clap along if you... Zayn?
Z: Hej.
J: A ty co tu ro..
Nie dokończyłam bo mnie pocałował. Ma takie słodkie wargi. Trwamy w pocałunku
--------------------------------------------------------------
I jak? Sorki że taki krótki. :(
Szkoda, że krótki. :(
OdpowiedzUsuńŁadny :*
Ge.nial.ny! ;*
OdpowiedzUsuń