Dla Darii Błachut
Blog:
be-yourself-love-story.blogspot.com
(Polecam bo jest świetny :*)
Otóż tak. Jestem Daria, mieszkam w Londynie i dorywczo pracuje jako architekt krajobrazu.Za kilka miesiecy będe mogła kontynuować tą prace już na stałe. I z tego powodu sie ciesze bo kocham kwiaty i przyrode. Mam własne mieszkanie które mam zamiar sprzedać. Jest ono nie duże ale dobrze mi sie w nim mieszkało więc ok. W moim życiu jest 2 facetów:
1) Mason Trever. Mój chłopak Pracuje jako model. Nie jest dość znany. Młody, piekny, przystojny, czuły, delikatny, wyjatkowy na swój sposób. Z nim przeżyłam swój pierwszy raz. Kocham go bardzo a i on mnie kocha. Takiego ciacha jak on pożąda każda dziewczyna na świecie a on własnie mnie wybrał.
2) Liam Payne. Mój przyjaciel. znam go od dziecka. Już jako maluchy urządzalismy sobie małe mam talent i Liam śpiewał. Mając 10 lat przezyłam z nim swój pierwszy pocałunek. Było to cos niesamowitego. Myslałam że bedziemy przyjaciółmi do końca życia ( Obiecywalismy sobie to nawet) jednak czasem co nawet sie staramy aby to się udało musi sie skończyć. Rok 2010. Miałam wtedy 15 lat a on 16. Poszedł do X Factor. Bardzo go wspierałam. Lecz połączyli go z innymi 4 chłopakami i Liam rozpoczoł kariere w One Direction. Wtedy kontakt urwał sie. Po kilku miesiacach po tym zdarzeniu poznałam Masona. I tak do tej pory sie trzymamy. O Liamie ciagle mysle. Starałam sie z nim kontaktować ale niestety nie udawało sie.
*Today*
Godzina 22. Wracam moim kochanym autkiem przez ulice Londynu do domu. Po 20 min jazdy byłam na miejscu. Mieszkałam w domu Masona oczywiscie razem z nim XD. Weszlam do środka
J: Mason. juz jestem!
rzuciłam na stół klucze. Sciagnełam buty i kurde i udałam sie do kuchni. Tam zalazłam gartke z nanym mi pismem.
Kochanie:*
Pojechałem do Michała na 18. Będe rano.
Bardzo załuje że nie spedzimy razem tej nocy.
Kocham i całuje:
Twój Mason :*
Usmiechnełam sie pod nosem. Uwielbiałam go za tą jego słodkosć. Postanowiłam sie wykapać. Wziełam szybki prysznic myjąc głowe. wysuszyłam włosy ibrałam pizame : Koszylka z Batmanem, czarne majtki i czarne legginsy . Nie chciało mi sie zakładać szlafrok wiec załozyłam Bluze. Tak dobrze myslicie. Jestem fanką Batmana. Liam też zreszta był. To własnie jego bluze miałam teraz na sobie. Lubilismy razem oglądac wszystkie cześci Toy Story, Batmana oraz film 3 metry nad niebem którego dawno nie ogladałam. Weziełam koc, Zrobiłam sobie kakao, zabrałam chusteczki i udałm sie do salony. Odpaliłam 3 metry nad niebem i zaczełam oglądac. ok 23 zadzwonił dzwonek. Myslałam że To Mason jednak wrócił. Jednak gdy podeszlm do drzwi i je otworzyłam ujrzałm tam... Liama. Stał tam z tym swoim zniewalającym usmiechem a wygladał miej wiecej tak : Klik. Otworzyłam usta ze zdziwienia. Nie mogłam uwierzyć że on tu stoi.
L: Cześć Daria.
Serce zabiło mi mocniej. Nadal stałam jak osłupiała w drzwiach.
L: Daria pamietasz mnie ? To ja Liam.
J: pamietam. Po co tu przyszedłes?
L: Musimy pogadać.
J: Wejdź nie będziesz stał w progu.
Wszedł do srodka. Znów wskoczyłam pod koc. Po chwili także Liam pojawił sie w salonie.
J: Chcesz cos do picia?
L: A co masz?
J: A kakao.
L: To zrób.
Poszlam do kuchmni. po 5 min wróciłam z kubkiem i mu podałam.
L: Dziekuje.
J: Prosze. A wiec? o czym chciałes pogadać?
L: Mianowicie chciałem ci powiedziec ze teskniłem za toba i że nigdy o tobie nie zapomniałem.
J: To gdzie byłes kiedy cie potrzebowałam?
L: bardzo żałuje tego że nie mogłem cie wesprzeć. Nie mogłem tez odpowiedziec bo nawał obowiazków itp. Chyba rozumiesz prawda?
J: Liam ja sie boje
L: czego sie boisz?
w tym momencie przybliżył sie znaczaco. Czułam jego goracy oddech na mojej twarzy. jego mocny zapach perfum.
J: ze znowu mnie zostawisz.
L: Naprawde chce teraz odbudować to co wszystko zniszczyłem. daj mi szanse.
J: Nie. Nie moge na to pozwolić ja..
nie dokończyłam bo w tym momencie wpił mi sie łapczywie w usta. Poczyłam sie tak jak miałam 10 lat. Motylki w brzuchu. Przyspieszone bicie serca. Po 10 min sie oderwał odemnie. Spuściłam głowe zarumieniona. Złapał za mój podbródek poczym cmoknoł moje wargi i wyszedl z domu.
*Next day*
Obudziłam się na torsie Masona. Pewnie jak zwykle zasnełam na kanapie i mnie zaniósł do łózka i ułozył naswoim torsie jak to miał w zwyczaju. Była godzina 9. O 10 zaczynam prace. Wstałam z łóżka ubrałam sie i zeszłam na sniadanie. Po sniadaniu poszłam do pracy.
*12 Hours Later*
Wróciłam. weszłam uradowana cieszac sie ze spotkania z ukochanym.Sciagnełam buty i weszłam po schodach na góre.
J: mason jesteś tam?
Weszłam do sypialni i... ujrzałam coś co kompletnie rozwaliło mi serce. Mason był w łózku z jakąś dziewczyną.
J: Mmason?
Chłopak odwrócił sie w moja strone i wyszedł z łóżka. Kompletnie nagi podszedł do mnie i powiedział
M: Hmm... Chyba juz nie jestesmy razem. Zrywam z toba.
J: jak mogłeś!?
wziełam cześc rzeczy i wybiegłam z domu. Przebiegłam przez ulice i podeszlam pod jego dom. Tak Liama. A tak konkretnie jego rodziców. Zastukuałam z płaczem do drzwi. Otworzył mi Liam. Gdy tylko go ujrzałam wtuliłam sie w niego bardzo mocno i rozpłakałam sie.
L: Dusia co sie stało?
J: Mason... Mnie... Zdradził.
L: Chodz wejdziesz.
Weszzłam. Usiadłam na kanapie. Po chwili Liam przyniósł koc i 2 kubki kakao. opatulił mnie kocem i podał kubek. Siedzielismy w milczeniu.
J: Liam nie jest ci zimno?
L: Nie czemu pytasz?
J: Bo masz gesia skórke. Właz pod koc.
Po chwili oboje bylismy pod koce. Liam odwrócił sie a ja wykorzystałam moment i wpiłam sie w jego usta.Były bardzo miekkie. Liam odpowiedział na pocałunek pogłebiając go. nagle przerwalam.
J: Liam zróbmy to.
L: Chcesz sie ze mna kochać?
J: tak.
Liam postawił kubki na stół i pocalował namiętnie. Wiedziałam juz to. Kocham go. Nagle podniósł sie z kanapy podnoszac też mnie i nie przestajac całowac przeszedł do sypialni.
A terza dzieci idą spaćXD. Zaczyna sie cos nie odpowiedniego dla młodszych. ( Tak wiem daria zabijesz mnie za ten kawałek)
Wchodzac do sypialni połozył mnie na łózku. Całował każda część mojego siała zrywając ze mnie ciuchy. Ja czyniłam to samo. Bedac już nago Liam złapał moje piersi w dłonie io zaczoł je piescić.Cichutko jeczłam dajac mu satysfakcje z wykonywanej pracy. Po chwili swoimi palcami krwslił kółka na moim brzuchu. zaczoł jechac nizej. Delikatnie przejechał palcem po mojej kobiecosci. Po chwili jego palce zaczreły sprawiac mi rozkosz jakiej nigdy nie zazwnałam. Po kilku minutach pieszczenia wszedł we mnie. Zaczoł się powoli poruszac jednak stopniowo przyspieszał. W koncu doszedł do momentu gdzie wykonywał szybkie ruchy
J: Ochhhh! Liaaaaam!
Słyszałam jak sapał. Po długim czasie doszlismy. Liam wyszedł ze mnie. Wtuliłam sie w jego cieply tors i usnełam.
*Next day*
Obudziąłm sie. Liama nie bnyło. Ubrałam sie w czorajsze ciuchy i zeszlam na dól. Lias robił śniadanko. Zjedlismy razem po czym Udałam sie do Masona.zapukałam do drzwi
M: cześc.
J: cześc moge?
M: tak.
Weszłam do środka.
M: Chciałem cie przeprosić. Mogłem nie tak powiedzieć ale rzozum. Kocham Caroline.
J: Rozumiem. Ale dzięki temu rozstaniu uświadomiłam sobie ze kocham Liama.
M: To co? Przyjazń?
J: przyjazń.Pomozesz mi wszstko spakować?
M: Tak.
po3h pkowania skończylismy. Nagle zadzwonił mi tel.
L; cześc skarbie.
J: hej słuchaj. Pomozesz mi przewieść rzeczy do mojego mieszkania.
L: Ekhm Pomyłka. Mieszkanie zostało dawno sprzedane./ Zamieszkamy Razem.
J: Naprawde tego chcesz?
L: O niczym innym nie marze
J: No dobrze. To chodź wezniemy te pudła do twojego mieszkania.
L:Ok
Obecnie jesteśmy zaręczeni. Niedługo slub. A za kilka miesiecy urodzi sie owoc naszej miłosci.
------------------------------------------------------------------------------
To mój pierwszy Imagin napisany dla Darietty:*. mam nadzieje że sie spodoba. odwiedzajcie jej bloga i prosze w komentach o kolejne zamówiena na kolejne Imaginy.
1 koment= Motywacjha do dalszego pisania
O Mój Boże.
OdpowiedzUsuńJestem po prostu w szoku.
Oooo jakie to jest genialne :) ♥
Dziękuje Daria. Jesteś kochana :*
OdpowiedzUsuń