środa, 4 września 2013

Chapter 2

Otóż tak dzisiaj na Godzinie wychowawczej która była pierwsza że dzisiaj wieczorem o godzinie 20 będzie 3 godzinna dyskoteka w klubie La Mache. Póżniej było tylko było omawianie wszystkiego i zadzwonił dzwonek. Usiadłam z Weroniką, Kornelią i Olą pod ścianą. nagle do nas podeszli Niall i Louis
N: To co co dziewczyny idziecie na dyskoteke?
J: No ja tam muszę być bo ja tam pracuje jako DJ.
Oni zaś spojrzeli się na mnie jak na zabitego.
L,N,K,O,W: TO TY TAM PRACUJESZ?!!!
L: Czy ty przypadkiem nie jesteś Dj Aleksis?
J: No rozgryzłeś mnie.
W: Ty znałeś mnie wcześniej.
N: No właśnie stary ty ją znasz?
L: JAK MOŻNA JEJ NIE ZNAĆ. ONA PRACOWAŁA Z JUMP SMOKERS,CALVINEM HARRISEM, KAT KRAZY, AVICII I INNYMI. ONA ZROBIŁA REMIXY PIOSENEK NASZYCH.
J: Wez przestań przestań bo się głupio czuję. Może to dziwne ale dzisiaj mam w planie remixy waszych piosenek.
W;Aha szkoda że nam wcześniej nie powiedziałaś.
K: Kasia czegoś takiego nie powiedzieć.
O: No właśnie
J: słuchajcie ja mam byc jak narazie tajemnicą. Jak co to jeż li wy chłopaki chcecie powiedzieć komuś omnie to tylko Harremu,Zaynow i Liamowi a wy dziewczyny nikomu. Chcę aby to była niespodzianka
L,N,O,K,W: No ok niech będzie
i zadzwonił dzwonek
Zaczęła się lekcja biologii. Pani opowiadała o anatomi gdy Harry wypowiedział swoją HNTRC( HIPOTEZĘ NA TEMAT ROZMNAŻANIA CZŁOWIEKA). Przy czym się wszyscy pokładali ze śmiechu. następnę lekcje minęły nam na ciągłym śmianu się. Np: na muzyce pani kazała chłopaką zaśpiewac operowym głosem. Ku naszemu zaskoczenmiu zaśpiewali jak "profesjonaliści".
Póżniej wyszliśmy ze szkoły. Nadeszła 20. Po przygotowaniach pojaechałam do klubu. Dziewczyn nie było ale 1D już byli. Przywitałam się z nimi. Poszłam do swojego pokoju, zbierałam wszystkie płyty gdy nie mogłam znaleś mojego ulubionego kawałka nagranego z aviciim. Szukałam i szukałam ale nie było. Usiadłam i popadłam w straszną rozpacz. Nagle ktoś zapukał. To był Louis
L: hej wszystko ok?
J: Taak
L: Kasia ja nie żartuje. Co jest?
J: Szukałam ważnego kawałka dla mnie ale nie mogę znaleść. Nagrałam go z Aviciim.
L: A jak ta płyta wyglądała?
J: Była niebieska z literą V
L: Czy to ta?
i w ty,m momencie wyciągnoł moja płytę.
J:Taaaak to ta dzięki gdzie była?
L: Leżała na schodach do twojego pokoju.
J: Dzieki wielkie.
L: Proszę. Ja lecę. Zyczę szczęscia. A po co ci szczęście skoro i tak wszystko robisz idealnie
J: Dzieki pa
L: Pa
I wyszedł. Ja do reszty sie przyszykowałam i wyszłam z pokoju. Stanęła z dyskiem rozdzielczym i zaczęłam wszystko po kolei puszczać. Impreza była na całego. Około 23 wszystko się skończyło.O 23:30 byłam w domu, spakowałam torbę, wzięłam prysznic i położyłam się do łóżka myśląc o ostatnich słowach Lou

-  A po co ci szczęście skoro i tak wszystko robisz idealnie -
-------------------------------------------------------------------------
ok to tyle na dzisiaj mam nadzieję że się podoba. jak co to do piątku pa pa



1 komentarz:

  1. Za mało przyjaciółek. ;) genialnie. czekam na kolejny!. ♥ Martyna.

    OdpowiedzUsuń