Byłam wystraszona. Gdzie on mógł mnie zabrać. Nagle pomału zwolnił przestraszyłam sie. Zatrzymał się i wysiadł, po czym obiegł auto i podbiegł do moich drzwi otwierając je z rozmachem.
L: WYSIADAJ!!!
J: Dlaczego jesteś tak wkurzony i gdzie jesteśmy?
L: U mnie.
Wysiadłam i zobaczyłam ogromny dom. Poszłam za Lou. Co on ode mnie chce? On włożył kluczyk do zamka i przekręcił. Weszliśmy do ogromnego salonu
L: Słuchaj ja za chwile przyjdę bo idę się przebrać.
J: Ok poczekam
Wyszedł. A ja siedziałam i tylko zastanawiałam sie co on chce. po 10 min wrócił.
L: Chcesz kawy?
J: Louis czego ty chcesz
L: PYTAM SIĘ?!?!?
J: Może być ( powiedziałam trochę spłoszona)
Louis to zauważył, podzszedł do mnie i przytulił. Bałam się czy to odzajemnic ale wkońcu to zrobiłam. Wdychałam pełną parą jego zapach. Naszym czułością przerwał nam czajnik ( cholerny czajnik :P). Louis puścił mnie i poszedł zalać kawę wrócił z dwoma kubkami
J: Louis o co chodzi?
L: Mam problem
J: Jaki?
L: Bo ja się zakochałem w Weronice ale ona tego nie odwzajemnia. I teraz jeszcze Patryk się pojawił w jej życiu. Czy ona nie rozumie że on jest tak do mnie podobny i zamiast ze mną być to jest z nim.
Po czym ku mojemu zaskoczeniu po jego policzku popłyneła łza. Podeszłam do niego i rozłożyłam ręcę sygnalizując że może się przytulić. Zrobił to odrazu. W końcu się przestaliśmy tulić
J: Lou ja rozumiem że ją kochasz ale po co ci ja do tego?
L:L Masz mnie z nią zeswatać.
J:CO?
L: No proszę pomóż mi
J: Ale Louis ja sie boje że zniszcze jej związek
po tych słowach louis wyszedł z pokoju i poszedł na góre. Ja nie wiem czemu ale się rozpłakałam. Nie ma to jak kłótnie ze swoim przyjacielem. Położyłam się na kanapie i Usnęłam cała zalana łzamiu
CDN
-----------------------------------------------------------------
HEJ SORRY ALE NIE WSTAWAŁAM BO BLOG MI SIĘ NIE CHCIAŁ ZAŁADOWAĆ. NASTĘPNA CZĘŚĆ W SOBOTE W MOJE URODZINY. TO NARAZIE

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz