poniedziałek, 18 listopada 2013

Chapter 15

Na chwile wróce do sb 
*Oczami moimi*
Obudziłam sie o 7. Mam lekcjie o 9:30 więc luzik . weszłam do salonu. Ogólnie mój dom wyglda tak Mój domek troche dziwny ale taki mi się podoba. Włączyłam telewizje. Zrobiłam tosty. Zostawiłam aby ostygły. Poszłam do mojej garderoby i wygrzebałam to Strój ale bez torebki. Tylko z plecakiem. Zjadłam tosty. Wyszłam z domu. Po 10 min. byłam w szkole. Udałam sie do szatni gdzie zmieniłam buty na białe Converse i poszłam do dyrektorki pani MC France. Zapukałam
MF: Prosze
J: Dzień dobry ja jestem tu nowa.
MF: Kasia Wielgosz?
J: Tak to ja.
MF: Zostaniesz przydzielona do klasy na 2 roku. kl 2b
J: dobrze.
MF: Teraz mają Lekcjie Muzyki. Zaprowadze cię.
Wyszłyśmy z jej gabinetu. Po kilku minutach błądzenia po korytażach dotarliśmy do sali. Pani otworzyła drzwi. Od razu spostrzegłamn ile jest osób w klasie. ok 30. 1/4 z niej to puste lale a 3/4 to faceci lalusie oraz dręczyciele. Zobaczyłam 2 normalne osoby. Dziewczyne brunetke o oczach brązowych oczach, bladej cerze i promiennym uśmiechu. Chłopaka o bujnej loczkowanej czupry w kolorze kasztana, z czapką beanie, o kolorze szarym. Miał słodki uśmiech. Siedział tuż za dziewczyną, ławki były podwójne. Gdy weszliśmy to wszyscy wstali. Po chwili usiedli.
MF: Moi drodzy, to jest Kasia, pochodzi z polski i mam nadzieje że miło ją przyjmiecie. Usiądziesz koło Darii dobrze?
Wskazał na brunetke którą opisałam wcześniej. Czyli ma na imie Daria. ok.
D: Cześć. Fajnie że jestes nowa. Kazda osoba wpływa na charakter tej klasy.
J: Też sie ciesze. Czekaj ty też nie jesteś z Polski?
D: Dokładnie. Pochodze z Nysy i jestem wielka fanka One Direction. A ty?
J: Ja jestem z małego miasta koło Łodzi.
D: O prosze. Pozwól że kogoś ci przedstawie. To jest Łosś. Tak naprawde nazywa sie Adam G. Sevani i wystepował w filmach tanecznych Step Up
J: Właśnie mi sie jakoś kojarzył
Ł: Miło cie poznać. Mogłabys na mnie mówić Łoś? Bardziej mi pasuje.
J: Dobrze.
I tak oto minoł mi dzień. Łoś i Daria czyli moi nowi przyjaciele Oprowadzali mnie po szkole, gadali ze mną spędzali czas. Poszliśmy na Lunch gdzie usiadliśmy przy jednym stoliku. Po lekcjach odprowadzili mnie do domu, szczena im opadła jak go zobaczyli. Okazało sie że Łoś mieszka dom koło mnie. Już zdeklarował się że przyjdzie po mnie jutro. I tak oto mam nową paczke przyjaciół, którzy są odlotowi.
----------------------------------------------
Hejo co o tym sądzicie? mam nadzieje że sie wam podoba

1 komentarz: