piątek, 20 grudnia 2013

Chapter 26

*Oczami Łośka*
Kolejny dzień. Obudziłem sie a mysli powróciły do ostaniego pocałunku z Kasią. Jestem taki szczęśliwy. Oby ten pocałunek to nie był tak po prostu. Bo ją kocham. Bałem sie że mnie znienawidzi. Nagle usłyszałem dzwonek Prawie gotowy ubrany w to Strój otworzyłem. Stała tam Kasia.
K: Hej.
J: Siemasz.
pocałowałem ją w policzek. Zarumieniła sie.
J: Słodko sie rumienisz.
K:(Troche zakłopotana) Dziekuje.
Ona jest taka słodka. Moja bedzie juz zawsze. Nie dam jej nikomu.Zabrałem torbe i wyszliśmy do szkoły. Trzymajac ja za ręke czuła sie nie swojo wiec tego nie robiłem. Po 10 min. doszlismy do szkoły. Przywitała sie ze wszystkimi. Nawet z Louisem, którego nie cierpiałem bo wiem że chce mojego skarba.
*Oczami Martyny*
Jest udało sie. Łosiek jest z Kasią ale Louis cos taki dziwny. Taki nie swój Podeszłam do niego
J: Hej Lou.
L: Hej.
J: Jak tam?
L: A dobrze. A u cb?
J: Też. Cieszysz sie z ich szczęścia?
L: Tak bardzo.
W jego głosie można było na kilometr wyczuć kłamstwo.
J: Louis wszystko ok?
L: Tak. Wszystko ok.A czemu sie pytasz?
J: Bo nie jesteś soba dzisiaj.
L: Nie wszystko ok.
Odszedł. W końcu zrozumiałam. On kocha Kasie ale ona jest z Łośkiem.
Mijały lekcje a Louis nic nie powiedział. W końcu lekcja Tańca. Dawałysmy z siebie wszystko. Te zajecia sa świetne a tym bardziej profesorka Kasi. Świetnie to prowadzi. Po 2 h męczenia sie Kasia z Łośkiem poszli do domu. Louis jeszcze sie przebierał. Pogadam z nim
J: Louis czy to prawda?
L: Ale co?
J: Kochasz Kasie?
*Oczami Tommo*
M: Kochasz Kasie?
po tym pytaniu poczułem jakby igła wbiła mi sie w serce.
M: Zadałam pytanie.
J: Tak. I po co ci to wiedzieć?
M: Pomoge ci.
J: Martyna to wszystko przez tą jebana zazdrość.
Wybiegłem. Słyszałem ja krzyczy za mną. Wybiegłem ze szkoły. Po 5 min. byłem w domu. Zastałem ja tam.Miałem juz łzy w oczach.
K: Louis co sie stało?
Nie odpowiedziałem tylko wbiegłm na góre i pobiegłem do pokoju. walnołem sie na łóżko i zakrzyłem głowe. Czułem jak łzy spływały mi po policzkach. Nagle weszła ona. Tak Kasia
---------------------------------------------------------
I co wy na to? Mam nadzieje że ok.

1 komentarz: