Obudziła się, a Lou nie było obok. Musiał wstać dawno, bo łóżko po jego stronie było zimne. Posmutniałam. Chciałam obudzić się obok niego. Drzwi do pokoju lekko się uchyliły i wszedł przez nie nie kto inny jak Tommo. W ręce trzymał tacę ze śniadaniem. Uśmiechnęłam się. Śniadanie w łóżku. Usiadł obok mnie, podał mi jedzenie i pocałował mnie w czoło. Była 9. Postanowiliśmy leniuchować. Oglądnęliśmy "Titanica". Bardzo lubię ten film. Dużo płakałam ( jak zawsze ), a Lou obejmował mnie ramieniem. Podobało mi się to. Po wylanych łzach na filmie zaczęliśmy się łaskotać. Tak głośno się śmialiśmy, że obudziliśmy Duśkę. Nie spała całą noc, więc było mi przykro, ale kazała ię nie przejmować. Wariatka. O 12 zeszliśmy do kuchni przygotować coś do jedzenia. Ja nadal byłam w pidżamie i stwierdziłam, że nie ma już sensu się przebierać. Zrobiliśmy naleśniki z dżemem. Mniam. Chcieliśmy poczęstować Dusię, ale powiedziała, że idzie się przejść. Chyba coś ją trapiło, lecz nie mogłam z nią o tym porozmawiać, bo Tommo wziął mnie na ręce i zaniósł do jego pokoju. * oczami Louisa * Dzisiejszy dzień był taki cudowny! Cały spędzony z Kasią. Złapałem ją i wziąłem na ręce po czy udałem się na górę. Położyłem ją na łóżku i gilgotałem. Zaczęła się śmiać. Tak się przy tym kręciła, że wpadła na mnie i przewróciła. Leżała na moim torsie. Przeturlałem się, bo chciałem górować. Gdy to zrobiłem nasze twarze znalazły się bardzo blisko siebie. Bez zastanowienia ją pocałowałem, a ona odwzajemniła. Ogarnęła mnie radość. Po jakimś czasie się od siebie oderwaliśmy. Była zarumieniona. - Kasia chcesz ze mną chodzić? - zapytałem z nadzieją, a ona wytrzeszczyła na mnie oczy. * oczami Liama * Szedłem przez park nie mając żadnego celu. Chciałem po prostu ość gdziekolwiek. Zobaczyłem Darie siedzącą na ławce. Moje serce od razu szybciej zabiło. Podszedłem do niej od tyłu i zakryłem jej oczy. Uniosła przerażona ręce i położyła na moich. - Nie jestem w tym dobra. Poddaję się. Nie wiem kim jesteś. - powiedziała przerywając ciszę. Zabrałem dłonie i usiadłem obok niej. - Cześć. - odezwałem się i pocałowałem w policzek, na który wkradł się rumieniec. - Co ty tu robisz? Sama? - Rozmyślam. Uprzedzają twoje następne pytanie odpowiem, że o Kasi i Lou - odpowiedziała swoim melodyjnym głosem - Ty też? Myślałem, że tylko ja. Pokręciła głową. Wzruszyłam ramionami i powiedziała: - Ciekawi mnie kiedy będą razem. - przeszedł ją dreszcz. Na dworze było chłodnawo, więc objąłem ją ramieniem. Od razu poczułem zapach jej słodkich perfum. - Też się nad tym zastanawiam. Oni się kochają, ale się do tego nie przyznają. - To widać i czuć. - po tych słowach wybuchnęliśmy śmiechem. Położyła głowę na moim ramieniu i poczułem się lepiej. - Jak można nie widzieć, że ktoś kogoś kocha? Nie odpowiedziałem. Nie wiem czemu, ale coś się we mnie skręciło. I to nie było miłe uczucie. * oczami Darii * Zadałam to pytanie bardziej do siebie niż do niego/ Byłam wdzięczna Liamowi za ciepło jakim mnie obdarzył. Przeanalizowałam w głowie nasze spotkanie i uśmiechnęłam się na wspomnienie o tym, gdy mnie pocałował. - Ty dzi*ko! Szykuj sobie trumnę! Bo cię zabiję! - wykrzyczała jakaś dziewczyna, która stanęła przed nami. Nie bardzo wiedziałam o co jej chodzi. Nie przypominam sobie abym zrobiła coś złego. Spojrzałam po niej, następnie po sobie i po Liamie. I zrozumiałam. Fanka One Direction. Cóż, miałam przewalone. - Hej! Nie obrażaj jej. Nic ci nie zrobiła. - upomniał dziewczynę Liam. Blondynka gotowała się w środku. Burknęła coś pod nosem i odeszła. Miałam rozszerzone oczy ze zdziwienia. Ale wiem do czego fanki są zdolne. Brunet coś do mnie mówił, ale do moich uszów nie docierało ani jedno słowo. Spojrzałam na niego nadal nic nie rozumiejąc, a on westchnął, wywrócił oczami, wziął mnie na ręce i gdzieś ruszył. Protestowałam, mówiłam, że mogę iść sama i takie tam, ale był głuchy na moje słowa. Zatrzymał się dopiero przed jakimś domem. Jego domem. Delikatnie mnie postawił i pociągnął za sobą do środka.
-----------------------------------------------------------------
I jak jest ok?
oj Liam! Mam nadzieje, że mnie nie zdradzasz !!! ;P
OdpowiedzUsuń