czwartek, 2 stycznia 2014

Chapter 29

*Oczami Moimi*
L:  Kasia chcesz ze mną chodzic?
Wytrzeszczyłam oczy . Nie sądziłam że to powie. Ale ja nie moge.  Nie moge z nim być. Co będzie z Łośkiem?
J: Louis ja nie moge.
L: Co? Czemu?
J: Łosiek.
L: A no tak. Zapomniałem. Masz tego tancerzyka. To on cie mi zabiera.
J: Lou to nie tak.
L: A jak?
J: Ja go kocham.
Skłamałam. Od dłuższego czasu chciałam być z Lou.
L: Aha to dobrze wiedzieć.
J: Lou serce nie sługa..
Spojrzał na mnie z bólem w oczach. Wyszedł i trzasnoł drzwiami. Wtuliłam sie w poduszke. Płakałam.
*Oczami Louisa*
Wyszedłem. Miałem dość. Moja nadzieja wygasła. Wszedłem do pokoju. Odpaliłem laptopa. Przez ściane słyszałam jak płacze. Założyłem słuchawki aby tego nie słyszeć.
*Oczami Darii*
Weszłam do środka. Dom Liama był cudny. Usiedlismy w salonie. Li poszedł do kuchni wstawic wode na herbate. Po 10 min. wrócił z dwoma kubkami ciepłej herbaty.
J: Wiesz że praktycznie sie nie znamy?
L: Wiem i dlatego cie tu zaprosiłem,
J: Aha ok.
L: Opowiedz mi o sobie.
J: To tak. Wiesz juz jak mam na imie i że jestem kumpela Kasii.
L: No tak. Czym się interesujesz?
J: Głównie muzyka. Spiewam. Ale też rysuje.
L: Tak?
J: Num. Zawszemam coś przy sobie. Podstawia mojej torebki to telefon, portfel, Zeszyt na rysunki i ołówek.
Zaczelismy sie śmiać.
J: Ale dzisiaj nie wziełam rysunków.
L: Szkoda. Jak długo znacie sie z Kasią?
J: Odkąd wyjechała z Aleksandrowa. Siedzi ze mna w ławce.
L: A kim jest dla niej Łosiek? Jak on sie naprawde nazywa?
J: Nazywa się Adam G. Sevani. Występował w Step Up. Był kiedyś kumplem Kasi ale teraz chyba chłopakiem jak widze co sie dzieje.
L: Num.
Gadaliśmy do 22. Po czym Liam zawiózł mnie do domu. Byłam w domu Louisa. Siedzał na kanapie.
J: Gdzie Kasia?
L: U siebie.
Poszłam do niej. Zastałam ja w łózku. Jej ciało drżało. Miała czerwone i opuchniete oczy od płaczu.
K: Ccześć Dusia. Gdziee Byłaś?
J: Co się stało?
K; Louis zaprooponował mi chodzenie. A jja głupia zrezygnowałam.
Rozpłakała się. Przytuliłam ja. Wiedziałam że tego poterzbuje. Usneła w mych ramionach. Ułożyłam ja na łóżku. Wyszłam. Louis spał. Połozyłam się do łóżka. Myślałam o tej rozmowie z Liamem. Ogólnie moje myśli do niego biegły.
-----------------------------------------------------------------------------
Hej. Sorki że tak pózno ale jakos tak wyszło. Podoba sie?

2 komentarze:

  1. oj mój drogi....ŚPISZ NA KANAPIE! :D
    PS: świetny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nominuję cię do The Versatile Blogger Award więcej szczegółów na moim blogu: http://impossiblestoryab1d.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń