*Oczami Moimi*
Obudził mnie dźwięk mojego telefonu. Ktos dzwonił. Odebrałam
J: Halo?
Ł: Cześć kotku. Co robisz?
O cholera. To Łosiek.
J: Nic a co?
Ł: Może wybierzemy sie do Skateparku na deski?
J: Ok A o której?
Ł: Za 45 min.?
J: Ok. Przyjedź.
Ł: Ok pa.
J: Pa.
Cholera która godzina? Ładnie już 10. Wyskoczyłam z łóżka jak oparzona. Poleciałam do garderoby i wybrałam to Strój. Zeszłam na dół. Przy stole siedziała Daria.
D: Hej jak sie czujesz?
J: Ok. Jest juz w porządku.
D: To dobrze. Gdzie lecisz?
J: Do Skateparku.
D: Łosiek?
J: Aha.
D: Ok to miłej zabawy. Czekaj zrobie ci kanapki.
J: Dzieki jesteś kochana.
I tu Daria pokazała swoja opiekuńczą strone. Zjadłam szybko śniadanie, Założyłam trampki, wskoczyłam na deske i pojechałam do Skateparku. W drodze słuchałam tego Piosenka. Po kilku chwilach dojechałam. Łosiek juz szalał na desce. Dołaczyłam do niego. Po chwili skumałam że jestem jedyną dziewczyną jeżdżacą na desce. Zrobiłam z Łoskiem konkurs na jak najwięcej trików i wygrałam. Od 8 roku życia jeżdż więc jest nieżle. Heh wkurzył sie że przegrał ale po chwili sie rozchmurzył. Pojeżdzilismy troche i o 12 odprowadził mnie do domu. Byłam w domu. Nikogo nie ma. Hmm.... To dziwne. Zrobiłam obiad la naszej całej trójki gdy wszedł Louis.
L: Hej. Co na obiad?
J: Risotto z ryżem i marchewką.
L: Ty wiesz jak zadowolic człowieka.
Zaśmiałam się.
L: Ide na chwile na góre ok?
J: Ok leć.
Nałozyłam mu i sobie na talerz gdy przyszedł. Zjedlismy. Postanowiłam wejść na kompa. Ok 18 Louis wszedł do pokoju i zadeklarował że nie ma siedzenia przed kompem i idziemy oglądać film. Zrobiłam popcorn. przygotowałam przekąski i przyszłąm do salonu.
J: Co oglądamy?
L: Zobaczysz.
Włączył mój ulubiony film. Grease. Obejrzeliśmy jeszcze Grawitacje przy której usnełam.
*Oczami Tommo*
Kasia usneła na moim ramieniu. Wyłączyłem film. Zestawiłem miske z popornem z jej kolan. Wziołem na ręce i zaniosłem do jej pokoju. Delikatnie połeżyłem ja na łóżku. Okryłem ja. Pocałowałem w czoło i poszedłem. Po chwoli przyszła Daria. Była u Werki. Poszła pd prysznic i usneła we własnym łóżku. Po chwili uczyniłem to samo. Lecz w nocy cos mnie obudziło.
-------------------------------------------------------
Hej. dziękuje za to że czytacie. to juz 30 Chapter. podoba się?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz