wtorek, 28 stycznia 2014

Chapter 39

*Oczami Louisa*
Otworzyłem oczy. Rozejrzałem się po pokoju. Po chwili uświadomiłem sobie co sie stało w nocy. Spojrzałem pod kołdre. Byłem nagi. A jednak. Zrobiłem to. spojrzałem na bok. Obok mnie spała jeszcze smacznie Kasia. Uśmiechała się przez sen. Najsłodszy widok na ziemi.Spojrzałem na komórke. Godzina 6. Próba do występu miała być o 10. Jeszcze 4 godziny. Znów poczułem sie senny więc zamknołem oczy i usnołem.
*Oczami Darii*
Obudziłam się. Jest godzina 7. Liam na mnie patrzył.
L: Cześć Dusia.
J: Hej Liam.
Jego włosy były ułorzonie w dziwny i śmieszny sposób. Taki miały potarganiec.
J: Ja wstaje nie wiem jak ty.
L; Ok to ja też.
Wstaliśmy. Dopiero teraz uświadomiłam sobie że dzisiaj jest festiwal tańca.A próba o 10. Ubrałam luźną szara bluze, zielone rurki, czarne Converse i bluzke białą z wąsami.Zeszłam na dół do kuchni. Liam był ubrany w jeansy, koszulke białą polo, białe Vansy i Czarna bluze. Robił tosty.
L: Oooo. Ładnie wygladasz.
J: Dziekujee.
Zarumieniłam sie.
L: Tosty się pieką więc chodźmy zobaczyć co te seksiaki robią.
J: Hahahaha. Ok.
Poszliśmy do pokoju Kasi. Kasia spała na torsie Louisa. On ją obejmował czule. Słodko to wygladało. Spojrzałam na Liama. Jego oczy wyglądały jak spodki.
J: (Szept) Liam? Wszystko ok?
On odszeptał:
L: Nie zauwazyłaś że Kasia nie ma koszulki i bielizny?
Przyjrzałam sie dokładniej śpiącej kasi. Reczywiście! nie miała na sobie nic. Zeszliśmy na dół.
J; Liam jak myślisz? Czy oni wczoraj się kochali?
L: Mysle że tak ale cos mi tu nie gra.
J: Co ci nie gra?
L: Gdyby oni wczoraj to robili my bysmy słyszeli.
J: To fakt.
Tosty akurat sie upiekły. Wzielismy je i zaczelismy jeść.
*Oczami Moimi*
Otworzyłam ospale oczy. Czyłam sie potwornie zmeczona. Jeszcze dzisiaj ten Festiwal tańca. Spojrzałam w góre. Uświadomiłam sobie że śpie na torsie Tomlinsona. I nagle przypomniało mi sie wszystko. Delikatne dłonie Lou, jego zawzietość, przyjemność z jego pieszczot i ta rozkosz kiedy wykonywał każde pchnięcie we mnie. Delikatnie sie podnosłam wziełam ciuchy i wyszłam. Weszłam pod prysznic bo wiedziałam jacy są chłopaki z naszej klasy. Od razu beda podchodzić i mówić wąchając ,, mmm pachniesz seksem. Z kim sie pieprzyłaś?'' Ubrałam buzke z długim rękawem w paski i czerwone rurki. na stopach miałam granatowe Vansy. Zeszłam na dół. Liam i Daria siedzieli i pili herbate. Patrzyli na mnie tak jakoś dziwnie.
L: Kasiu?
J: Tak Liam?
L: To prawda że wczoraj sie kochałaś z Louisem?
J: Emm. tak
D: jak to?
J: No przyszedł do mnie wczoraj i powiedzial że chce tego i jakos tak wyszło.
L: To nieźle.
J: Błagam nie ropowiadajcie w szkole.
L; Spoko.
D: Buzia na kłódke.
Po chwili zszedł Louis ubrany tak jak ja tyle że jego koszulka miała krótkie rękawy. Zaczelismy sie śmiać.
Po chwili wszyscy wyszli do szkoły na próbe. Po 10 min. bylismy na miejscu. wszyscy już byli. Ubralismy odpowiednie stroje. I zaczeła sie próba. Wszytko poszło doskonale. godzina 12. czas na występ. Cała szkola zebrała sie na hali. Przyjechali tancerze ze Step up. Zapoznałam sie z nimi. Znienawidzili Łośka. I nagle wyszliśmy na parkiet tańcząc. Cała impreza trwała ok 3 godziny więc po 15 wracałam z lou do somu. Liam zabrał Darie do kina. Ja gdy tylko wróciłam do domu położyłam sie na kanapie i usnełam.
--------------------------------------------------------------
hej i jak? Przepraszam że dopiero dzisiaj. Jutro kolejny chapter

1 komentarz: